|
|
Wynurzenia znad matery...*** Raczej nie będę już pisać... Bo nie zdołałam skończyć pierwszego zdania, a już mi się odechciało robić tę notatkę. Z niektórych rzeczy się wyrasta, wcześniej czy później, w moim przypadku za późno. Spoko, śmieję się oczywiście, po prostu mi się nie chce... I znów zawalam studia, i znów nie mam na nic czasu, i jak zwykle się odchudzam, i jeszcze... jestem bardzo szczęśliwa. Gacek nabazgroliła: 2010-12-01 22:23:11 skomentuj (1) *** Wiosna idzie! Nie piszę... Bo wszystko mi się układa więc nie mam o czym... Jak typowy stereotypowy Polak, mam tendencję do narzekania, a gdy jest dobrze, milczę. Wywnętrzam się gdy mi źle, albo gdy męczy mnie postmodernistyczna nuda, a gdy świat przybiera wyprostowaną luźną formę zamiast stać na głowie, od czasu do czasu tylko nakreślam parę zdań, jak teraz. Licencjat obroniony, na magisterce jestem... Ale nie o to chodzi... Mam serce pełne intensywnych i pozytywnych uczuć, to aż dziwne po tych wszystkich mirażach, wirażach, ach, ach, ach... Mieć po prostu luz, spokój... i się szczęśliwie zachłysnąć jesiennym zauroczeniem, zupełnie jakby szła już wiosna... Gacek nabazgroliła: 2010-10-13 16:49:53 skomentuj (1) *** Co tam Piesku Lisku? Kleopatrolku, Titku, Kleusiu, Lelusiu, Pierdułko, Duperelku, Kluseczko, Parówciu, Dybuku Mały... Co tam Kleopatro? Kleo? Tak, mój pieso właśnie leży obok i tak spogląda – Ooo! Z takim wzrokiem mówiącym – Czemu się tak śmiejesz, co? Piszesz tam coś o mnie? Pisz pisz, wartam, jestem w końcu najcudniejszym pieskiem na świecie... Oj wartaś Łapko. Gacek nabazgroliła: 2010-09-06 23:56:56 skomentuj (0) *** Nie wiem, ale to chyba nie było tak ważne, skoro... Odbyło się bez Bollywodów i czekolady. I tak naprawdę powinnam wybrać wtedy inaczej. Stanowczo. Niestety moja wrażliwa na pewne atrybuty percepcja zastąpiła całkowicie drogę tej cesze, której chyba z resztą tak czy inaczej wcale nie posiadam, intuicji. Dlaczego tak uważam? Zabawne. Chciałabym móc to tu napisać... Powróciła, jak zwykle cudowna lekkość bytu. Przestaję sobie też powoli wmawiać, że nie mogę, lub nie potrafię, dlatego, że pewne cechy mam, a innych nie mam, czy też pewne obawy mam, nie mając przy tym dostatecznych chęci... Lepiej jest myśleć, że nie chcę, choć może to nie do końca prawda. Załóżmy jednak, że nie chcę, to oszczędzi mi wywnętrzania się i zastanawiania nad wieloma kwestiami. Nie chcę. Bo tak jest łatwiej... Kabhi khuśi kabhi gham... Gacek nabazgroliła: 2010-09-04 20:02:10 skomentuj (1) |
|